![]() |
W "Encyklopedii Krakowa" opis 120 istniejących kościołów krakowskich zajmuje 34 strony. Opis 25 nieistniejących (według mojego wyliczenia było ich co najmniej 33) - niecałe dwie strony. A temat to przecież fascynujący... W Krakowie, dawnej stolicy państwa, na stosunkowo niewielkim terenie powstawały dziesiątki kościołów. Kościoły parafialne i klasztorne, kaplice szpitalne i cmentarne... Gdy miasto straciło na znaczeniu, zubożało, przetoczyły się przezeń wojny i zarazy - utrzymanie takiej ilości świątyń stało się niemożliwe. Gdy doszły do tego przemiany obyczajowo-polityczne (reformy oświeceniowe - w Polsce stanisławowskiej i Austrii pojózefińskiej) te świątynie, które były najbardziej zniszczone, najmniej potrzebne, czy czasem po prostu zawadzające - były likwidowane. Sprzedawane, rozbierane, przerabiane na domy czy teatry. Zdobywano w ten sposób miejsce na nowe budynki i place, a także budulec na nie; usuwano z miasta bezwartościowe niemalże ruiny (logika tamtych czasów). Działo się to na przełomie XVIII i XIX stulecia. Jednak wiele z prezentowanych tu kościołów przestało istnieć również w innych okresach i okolicznościach - czy to przez pożary, czy osunięcia ziemi, czy - jak na Wawelu - budowę nowych fortyfikacji... Wydaje mi się, że lista kościołów nieistniejących tutaj przedstawionych jest dość kompletna, przynajmniej jeśli chodzi o dzisiejsze centrum Krakowa - pominąłem w swych rozważaniach wsie podkrakowskie, do granic miasta włączone w XX w. Bo przecież na przykład w Tyńcu, przez wieki wsi, części Krakowa zaś dopiero od 1973 r., istniał obok kościoła klasztornego w słynnym opactwie benedyktyńskim kościół parafialny pod wezwaniem św. Andrzeja, zbudowany w XII, a może już XI w., zniszczony podczas obrony Tyńca przez konfederatów barskich (potem jeszcze odbudowany, ale rozebrany ostatecznie w latach 30-tych XIX w.). Zresztą, jeśli sięgnąć do legend pojawia się też i nieistniejący (tym razem w ogóle) kościół w podtynieckim Grodzisku, który miał zapaść się pod ziemię przed wiekami, a dziś ma pojawiać się na powierzchni tylko w święta wielkanocne, a czasem ma być słychać bicie jego dzwonów. Muszę też wyjaśnić, że zajmowałem się tutaj kościołami jedynie "nieodwracalnie" nieistniejącymi - takimi, które nie doczekały się swoich następców o tym samym wezwaniu, w tym samym miejscu. Bo przecież, poza tutaj wymienionymi, jest w Krakowie wiele świątyń, które powstały na miejscu starszych budowli. Najlepszym przykładem jest katedra - dzisiejsza, w swym zrębie XIV-wieczna, stoi na pozostałościach dwóch budowli wcześniejszych, romańskich. Podobnie wiele innych - np. kościół św. Anny, kościół na Skałce itd. Obok jednak budowli, które postawiono po prostu na nowo, wiele jest takich, które przez wieki przeszły przeobrażenia zmieniające całkowicie ich wygląd, ale zachowały podstawową substancję pierwotną - jak np. kościół św. Mikołaja, kościół św. Jana... Trudności z ich zakwalifikowaniem zadecydowały o takim, a nie innym ograniczeniu zasięgu tematycznego strony. Historią nieistniejących kościołów Krakowa zająłem się jeszcze na studiach - wówczas, na początku 1996 r., powstała jako praca zaliczeniowa pierwsza wersja tej strony, jej temat wybrałem zaś wtedy dość przypadkowo. W sieci umieściłem ten materiał dopiero parę lat później (styczeń 2000 r.), a o zakończeniu opracowywania tematu mówić nie można. Nadal pozostaje przede mną sporo pozycji, które mogą zawierać informacje pożyteczne dla tego tematu - jednak rzadko (coraz rzadziej niestety) mam czas sięgnąć do którejś z nich. Od czasu do czasu jednak coś przejrzę i można oczekiwać, że przynajmniej część opisów zostanie kiedyś znacznie poszerzona. Dostęp do opisów kościołów oraz bibliografii (oczekującej generalnego remanentu) zapewnia menu po prawej. Wiele z opisów ilustrowanych jest ikonografią. Oprócz wykonanych przeze mnie zdjęć przedstawiających dzisiejsze oblicze miejsc, w których niegdyś te świątynie się znajdowały, prezentuję tu też przedstawienia niektórych świątyń, które można odnaleźć na panoramach Krakowa, czy specjalnie im przeznaczonych rysunkach i obrazach. Przy każdym z tych przedstawień znajduje się adnotacja, skąd je zaczerpnąłem - szczególnie polecić tutaj mogę strony: Krakowski Lamus Historyczny oraz Kraków wczoraj i dziś. Gdzie się znajdowały, obok zamieszczonego tutaj planu, w większości wypadków najlepiej badać na tzw. planie kołłątajowskim z końca XVIII w., dostępnym m.in. na stronie Adama Śmiałka. Zachęcam do kontaktu za pomocą poczty elektronicznej (adres w stopce). Chętnie przyjmę wszelkie uwagi.
© 2000-2008 Grzegorz Bednarczyk Materiały z tych stron można wykorzystywać wyłącznie za zgodą autora bądź w celach niekomercyjnych z wyraźnym oznaczeniem autora i miejsca ich pochodzenia! |
|